sobota, 1 września 2018

Manicure hybrydowy - moje odczucia i opinia.

Z popularnymi ostatnio "hybrydami" miałam pierwszy raz doczynienia w maju tego roku. Po dwóch tygodniach zostały nałożone bezpośrednio po ściągnięciu poprzednich, następne. Od dwóch miesięcy jednak znów maluję paznokcie tradycyjnymi lakierami. Mam więc porównanie i chcę Wam dziś co nieco opowiedzieć jak to było z hybrydami u mnie.


Manicure robiłam u koleżanek i pierwsze wrażenie super. Od razu suche, wytrzymałe i błyszczące. Za pierwszym razem lakier zaczął odchodzić całymi płatami po tygodniu, jednak później już tego problemu nie miałam, pewnie problem tkwił w przygotowaniu paznokcia. Na zdjęciach hybrydy po kilkunastu dniach, więc jak widać są już widoczne odrosty i jak powszechnie wiadomo w ten sposób nie trudno zapuścić długie, piękne paznokcie. Tak było i u mnie, paznokcie były dużo dłuższe niż jeszcze kilka tygodni wcześniej. Bez zadarć i rozdwojeń. Mimo to aceton dał o sobie znać. Może płytka była w stanie ogólnie dobrym, ale do najpiękniejszych nie należała. Samo ściąganie hybryd nie należy do przyjemnych i jest to najgorszy etap w całej zabawie.


Manicure hybrydowy ma wiele zalet. Błyszczący, trwały. Ale traktowanie dłoni lampą UV, później acetonem, dużo potrzebnego czasu. Wiele osób się w tym odnalazło, nie ja. Zaczęłam za to kupować fajnej jakości lakiery, które szybko wysychają, przez co całość malowania jest o wiele przyjemniejsza i szybsza niż przy lakierach gęstszych, które schną długo i nietrudno o uszkodzenia przed wyschnięciem. Wyznaję zasadę, że jeśli paznokcie są pomalowane, to ewentualne uszkodzenia, uderzenia przejmie lakier, a płytka będzie nienaruszona i to się sprawdza. Mimo, że muszę malować paznokcie częściej niż przy hybrydach i szybciej się ten lakier odkruszy czy coś to wydaje mi się że z czasem wychodzi podobnie. Samo zmywanie jest o niebo szybsze i nie wymaga acetonu. Dodatkowo nakład pieniężny jest o wiele mniejszy, a nasza kolekcja lakierów za niewielkie pieniądze może być całkiem duża. :)

3 komentarze:

  1. Aceton jest bardzo agresywny w stosunku do paznokci, ale i skorek,ktore u mnie np trzeba bylo mocno odzywiac po hybrydzie.Jedyna wielka zaleta, z mojego punktu widzenia jest trwalosc hybrydy w stosunku do zwyklego lakieru.Masz jednak racje ze cena kazdej hybrydy moze odstraszac. Choc czasem moze byc i tak,ze mamy tych zwyklych lakierow ogrom,a i tak uzywamy wiernie okolo 5 ulubionych.Reszta stoi na polce i zbiera tylko kurz...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kocham lakiery hybrydowe. Nigdy mi tak paznokcie szybko nie rosły, zawsze miałam problem z rozdwajaniem, a teraz takie szpony mam, że ludzie się pytają czy to moje czy żel :D według mnie to najlepszy wynalazek :)

    OdpowiedzUsuń