wtorek, 2 lipca 2019

Artyści młodego pokolenia, którzy dźwigają przemysł muzyczny.

Od kilku lat moje ulubione piosenki, ukochani artyści, gust muzyczny i playlisty zawierały jedynie klasyki. Wokalistów, piosenkarki i zespoły, które już nie jedno widziały, a piosenki obchodziły swoje kolejne, wielkie rocznice. Lata 80. i 90. były i są dla mnie kopalnią genialnych artystów i utworów, bezustannie do nich wracam i zachwycam się ich geniuszem. Często tworzą do tej pory, przemycając świetność tamtych lat do nowoczesnych brzmień. W pewnym momencie zadałam sobie pytanie: Gdzie chowają się geniusze naszych czasów? Młodzi ludzie. Bo przecież muszą gdzieś być. Może nie w pierwszym lepszym radiu, nie na weekendowych festiwalach. Przynajmniej nie zazwyczaj. Tam, często nawet najlepsze głosy są sprowadzane do radiowego bełkotu, gdzie każda piosenka podobna jest do pozostałych. Są oczywiście wyjątki, o których w tym wpisie będzie można przeczytać. Większość tych artystów zdarza się usłyszeć w radiu, ale jednak rzadko. Tak więc przekopując internet szukałam. Czytałam, słuchałam i często przez przypadek natrafiałam na prawdziwe perełki, które znane często są z pojedynczych utworów, a za nimi kryje się kopalnia świetnych utworów, których nie usłyszymy w popularnych stacjach radiowych.
  • Zaczynając od Brytyjczyka, James Bay. Znany przede wszystkim z piosenki "Hold Back the River". A to dopiero początek, na przykład utwór "Us" jest jednym z moich ulubionych. Przemawiający teledysk, słowa, piękna muzyka. Kojący, cudowny głos i mega wrażliwość.


Jeśli chodzi o polskich artystów, to po latach wierności muzykom głównie amerykańskim, wracam do słuchania rodzimych artystów. Znalazłam kilkoro mega utalentowanych ludzi, którzy tworzą super rzeczy i to co o nich i ich usłyszymy w mediach to dopiero początek.

  • Krzysztof Zalewski drogę do dzisiejszego poziomu miał długą. W 2003 jako jeszcze nastolatek wygrał Idola i w sumie zniknął na dłuższy czas. Szkoląc się, budując warsztat, pracując z najlepszymi. Po dziesięciu latach pojawiła się jego płyta "Zelig" i powiem Wam, że jest to coś genialnego. Naszpikowanego metaforami. Szczególnie polecam Wam "Gatunek". Piosenka bardzo zapada w pamięć. Trzy lata później ukazał się krążek "Złoto" i jest to prawdziwe złoto. Drogocenne, nieoczywiste, cudo. Bardzo spójna płyta. Piosenki nieco psychodeliczne, zapadające w pamięć na długo. O Krzyśku Zalewskim usłyszałam przy okazji Męskiego Grania 2018, ale na serio zainteresowałam się nim po piosence "Kurier", która rozpoczęła moje przeszukiwanie YouTube'a. 
  • Kolejny artysta o którym zainteresowałam się po Męskim Graniu, czyli Kortez. "Hej Wy" słyszeli chyba wszyscy, ale jego dobytek artystyczny jest o wiele szerszy. Kilka płyt, które złożone są w całości z genialnych utworów trafiających prosto do serca. Krążki mega spójne, opowiadające cudowne, prawdziwe historię każdy. Skłaniają do przemyśleń, zapadają na długo w pamięć.

  • Moje odkrycie ostatnich dni, czyli Daria Zawiałow. W tym roku ukazała się jej druga płyta. Przesłuchałam przez ostatnie dni obie w sumie po kilka razy i przepadałam. Poetyckość tekstow, przekaz, moc i siła które z nich biją. Piękny głos Darii i świetna muzyka. Często jeszcze jest to połączone z genialnymi teledyskami. W radiu można usłyszeć kilka piosenek, ale to dopiero początek, polecam zagłębić się dalej.

W sumie to wszyscy moi ulubieńcy młodego pokolenia. Jest jeszcze wielu dobrych twórców, nie przeczę. Jednak w tym zestawieniu chciałam pokazać moich ulubionych. Nieoczywistych, często niedocenianych, ale genialnych w tym co robią. Polecam Wam również szukać nowych brzmień, twórców. Czasem to co słyszymy w radiu to wierzchołek pięknie wyrzeźbionej góry lodowej o którą warto się czasem rozbić. :) 

1 komentarz:

  1. Większość artystów słucham, których prezentujesz. Z takich młodych artystów moim zdaniem świętych mogę Ci polecić Kwiat Jabłoni, jednak ich początkowe utwory lub Marcelina i ich utwór Dinozaury lub Tańcz
    Pozdrawiam, Mada

    OdpowiedzUsuń